Mateusz Pierzchała   sklejacz słów


Internet w edukacji: e-learning

Krok po kroku całe nasze życie przenosi się do Internetu. Strony WWW są dla nas źródłem informacji, przez sieć dokonujemy zakupów, tam też coraz częściej szukamy rozrywki i sposobów kontaktowania się z przyjaciółmi. Muzykę ściągamy w postaci MP3, do słuchania radia czy oglądania filmów także wystarcza komputer. Coraz więcej osób pracuje zdalnie. Dlaczego więc nie można byłoby się przez Internet uczyć?

Poznajmy pana Kazimierza. Pracuje w Poważnym Przedsiębiorstwie Produkcyjnym, zajmując tam Odpowiedzialne Stanowisko. Jego praca ma charakter zmianowy – pracuje w różnych godzinach, również w weekendy. Rozumie konieczność podnoszenia swoich kwalifikacji, niestety tryb jego pracy bardzo utrudnia mu uczestnictwo w szkoleniach i kursach. Byłby bardzo zadowolony, gdyby mógł się uczyć w domu, w wybranych przez siebie godzinach.

A oto pani Krystyna. Ma bardzo dużo pracy i wciąż brakuje jej czasu. Bardzo chciałaby się dokształcać, ale wolne chwile ma właściwie tylko wieczorami – a wtedy przecież szkoły i ośrodki szkoleniowe są zamknięte. Poza tym pani Krystyna ma bardzo nieprzyjemne wspomnienia ze szkoły – nauczyciel chemii śni się jej do dziś w koszmarnych snach. Dlatego nie darzy ciepłymi uczuciami wszelkich zorganizowanych form edukacji. Może gdyby mogła uczyć się sama…

Poznajmy również pana Ludwika. To człowiek cichy, skromny i nieśmiały, nie przepadający za tłumnym towarzystwem. Lubi domowe kwiaty, książki i muzykę Mozarta. Wizja udania się na szkolenie stacjonarne jest dla niego stresująca. Pan Ludwik bardzo się wstydzi i jest bardzo niepewny siebie. Boi się, że palnie jakieś głupstwo i się skompromituje. Poza tym lubi robić wszystko w swoim, raczej powolnym tempie. Bardzo chciałby uczyć się sam, w otoczeniu swoich ulubionych roślin i z Mozartem w głośnikach.

Skoro przez Internet pracujemy, kupujemy, kontaktujemy się ze znajomymi, słuchamy muzyki, czytamy wiadomości – to uczyć się z pewnością też możemy. Tym bardziej, że nauka w domu –bez fizycznej obecności w sali szkolnej lub szkoleniowej – nie jest ideą nową. Wiele lat przed nastaniem epoki Internetu popularne były różne formy nauki korespondencyjnej, a także realizowanej np. za pośrednictwem telewizji. Wielu Czytelników z pewnością pamięta Telewizyjne Technikum Rolnicze (!), a także Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny, którego początki sięgają połowy lat 70. Dziś możliwości oferowane przez nowoczesną technikę cyfrową są nieporównywalnie większe.

Wiele osób wyobraża sobie e-learning w bardzo uproszczony sposób: siedzi człowiek przed komputerem, z którego czyta coś na kształt podręcznika szkoleniowego, w ostateczności ogląda film prezentujący jakieś zagadnienie. Ile z tego zrozumie, tyle się nauczy, a jeżeli czegoś nie zrozumie, to jego pech. Tymczasem współczesne metody nauczania przez Internet dalece wykraczają poza ten schemat.

Przede wszystkim nowoczesne platformy e‑learningowe pozwalają organizować wiele różnych form nauki. Z łatwością można projektować rozbudowane kursy, udostępniające wiedzę z wykorzystaniem technik audiowizualnych. W skład takiego kursu mogą wchodzić zarejestrowane w formie filmów lub dźwięków wykłady, a także filmy dydaktyczne, prezentacje, animacje, jak również elementy interaktywne – na przykład gry edukacyjne. Uczeń może mieć również dostęp do różnorakich zasobów pomocniczych, takich jak przykładowe pliki do samodzielnego eksperymentowania lub modyfikowania.

Tym, co odróżnia profesjonalny e-learning od zwykłego internetowego samouczka lub klasycznego podręcznika, jest zapewnienie kontaktu z nauczycielem oraz innymi uczestnikami kursu. Platformy e-learningowe udostępniają możliwość korespondencji za pomocą poczty elektronicznej, czatów oraz forów internetowych. Często spotyka się również możliwość komunikacji głosowej za pomocą usług VoIP (takich jak np. Skype). Dzięki temu uczniowie nie są skazani wyłącznie na to, co sami zrozumieją z kursu. Mają możliwość dyskusji ze sobą, a także zadawania pytań i konsultowania się z nauczycielem.

Prowadzący kursy mają z kolei do swojej dyspozycji narzędzia pozwalające sprawdzić wiedzę uczniów. W ramach kursów można przeprowadzać testy i egzaminy – zarówno w postaci prostych testów wyboru, jak i bardziej rozbudowane, wymagające samodzielnego wykonywania zadań przez kursantów. „Prace domowe” mogą być przesłane do sprawdzenia w postaci plików.

Najważniejszą zaletą nauki przez Internet jest ogromna elastyczność tej formy edukacji. Tradycyjny kurs wymaga np. przyjechania do centrum szkoleniowego na trzy dni i spędzenia tam pewnej liczby godzin. Wygospodarowanie tego czasu nie zawsze jest łatwe. Tymczasem dzięki e-learningowi możemy nie tylko uczyć się bez wychodzenia z domu, ale także samodzielnie decydować o tym, kiedy to będziemy robić i ile czasu danego dnia możemy poświęcić. Nie tracimy też czasu na dojazd.

Pan Kazimierz może uczyć się w trybie zmianowym, a pani Krystyna – wieczorami i w weekendy. To nie my dopasowujemy się do programu kursu, ale odwrotnie – kurs dopasowuje się do naszych potrzeb i możliwości. A także do preferowanego przez nas  tempa nauki – jeżeli potrzebujemy na przyswojenie sobie materiału więcej czasu, nikt nas nie będzie popędzał. Pan Ludwik będzie zachwycony.

Przy okazji e-nauka może być też tańsza. W przypadku uczniów odpadają dodatkowe koszty przejazdu i często hotelu. Z kolei po stronie organizatorów przygotowanie materiałów e‑learningowych często jest droższe, niż przeznaczonych do kursów stacjonarnych. Trzeba też ponieść koszty infrastruktury (serwer, dostęp do Internetu). Z drugiej jednak strony samo przeprowadzenie kursu jest dużo tańsze – nie ponosimy np. kosztów utrzymania lub wynajmu sali szkoleniowych, komputerów dla kursantów, wyżywienia czy materiałów drukowanych.

Nauka przez Internet ma wiele zalet, które sprawiają, że ten sposób nauczania będzie coraz popularniejszy. Zapewnia wygodę i elastyczność obu stronom – zarówno uczniom, jak i organizatorom nauki. Pozwala również obniżyć koszty. Czy jednak e-nauka jest równie skuteczna, co tradycyjne formy? Uważam, że jeżeli kurs zostanie dobrze przygotowany, a dostępne technologie zostaną właściwie i umiejętnie wykorzystane, można osiągnąć efekty co najmniej równie dobre, jak w przypadku klasycznych form nauczania. A w niektórych sytuacjach nawet lepsze.